Słownik pojęć IT Marketing internetowy i content

E-mail marketing i newsletter

Kontakt z klientami przez wiadomości e-mail wysyłane do osób, które same zostawiły Ci swój adres.

Inne określenia: newsletter, mailing, e-mailing, email marketing

Co to jest e-mail marketing i czy warto wysyłać newsletter?

E-mail marketing to komunikacja z klientami przez wiadomości wysyłane na adresy, które odbiorcy sami Ci przekazali: newsletter, informacje o nowościach, przypomnienia o porzuconym koszyku, oferty dla stałych klientów. Jego przewagą nad reklamą i mediami społecznościowymi jest to, że lista należy do Ciebie - nie zniknie razem ze zmianą algorytmu ani zablokowanym kontem. Warunkiem skuteczności są dwie rzeczy: prawidłowo zebrana zgoda i poprawnie skonfigurowana domena, bez której wiadomości lądują w spamie.

Do czego firmy używają e-maila

  • Newsletter - regularna wiadomość z wiedzą i nowościami, która utrzymuje kontakt z osobami jeszcze niegotowymi na zakup.
  • Oferty dla obecnych klientów - najtańsza sprzedaż, bo ci ludzie już Ci zaufali.
  • Przypomnienie o porzuconym koszyku - w sklepach jeden z najlepiej zwracających się mechanizmów.
  • Powitalna sekwencja po pobraniu materiału - naturalne przedłużenie lead magnetu.
  • Wiadomości serwisowe - przypomnienia o przeglądzie, kończącej się usłudze czy terminie wizyty.

Zgody i przepisy - czego pilnować

Adres e-mail to dane osobowe, więc obowiązuje Cię RODO, a wysyłka handlowa wymaga dodatkowo zgody odbiorcy na kontakt marketingowy. W praktyce oznacza to kilka prostych zasad: zgoda musi być dobrowolna i osobna od akceptacji regulaminu, pole nie może być zaznaczone domyślnie, a każda wiadomość musi zawierać działający link do wypisania się. Kupowanie gotowych baz adresów to najkrótsza droga do skarg i do trwałego zepsucia reputacji własnej domeny. Zapisy warto przechowywać tak, żeby dało się wykazać, kiedy i przy jakim formularzu ktoś się zapisał.

Dlaczego newsletter trafia do spamu

Za większość przypadków odpowiadają dwie przyczyny. Pierwsza jest techniczna: filtry sprawdzają, czy nadawca ma w ogóle prawo używać Twojej domeny, i bez kompletu wpisów uwierzytelniających masowa wysyłka ląduje w folderze ze spamem - cały ten mechanizm opisujemy w haśle dostarczalność maili. Druga leży po stronie listy i jest w pełni w Twoich rękach: wysoki odsetek osób oznaczających wiadomość jako niechcianą psuje reputację nadawcy na tygodnie, a wysyłka pod adresy, które dawno przestały istnieć, jest dla dostawców poczty sygnałem, że baza nie pochodzi z realnych zapisów. Stąd trzy nawyki, które warto mieć od pierwszego dnia: wysyłaj z dedykowanego narzędzia mailingowego zamiast ze zwykłej skrzynki firmowej, zaczynaj od mniejszych partii, a nie od całej bazy naraz, i regularnie usuwaj adresy, które od pół roku niczego nie otwierają.

Co mierzyć w wysyłkach

  • Dostarczalność - ile wiadomości w ogóle dotarło; to fundament, bo wszystkie pozostałe wskaźniki liczy się od dostarczonych.
  • Otwarcia - wskaźnik orientacyjny, zawyżany przez mechanizmy ochrony prywatności w programach pocztowych, więc traktuj go porównawczo, a nie dosłownie.
  • Kliknięcia, czyli CTR - najtwardszy sygnał, że temat i treść trafiły w potrzebę odbiorcy.
  • Wypisy i zgłoszenia spamu - rosnące wartości oznaczają, że wysyłasz za często albo nie to, czego ludzie się spodziewali.
  • Zapytania i sprzedaż - oznacz linki w wiadomościach parametrami UTM, żeby w analityce zobaczyć, ile zleceń faktycznie przyszło z newslettera.
FAQ

Częste pytania o E-mail marketing i newsletter

Czy newsletter ma sens przy małej bazie adresów?

Tak, a często ma wtedy nawet większy sens niż przy dużej. Dwieście adresów osób realnie zainteresowanych Twoją branżą potrafi przynieść więcej zleceń niż kilka tysięcy przypadkowych kontaktów. Liczy się dopasowanie odbiorców, a nie wielkość listy.

Jak często wysyłać wiadomości?

Częstotliwość ma znaczenie mniejsze niż regularność i wartość treści. Raz w miesiącu wystarczy w większości firm usługowych, pod warunkiem że wiadomość faktycznie coś wnosi. Gorsze od rzadkiej wysyłki jest milczenie przez pół roku, a potem nagły mailing z ofertą, bo odbiorcy zdążyli zapomnieć, skąd Cię znają.

Czy mogę wysłać ofertę na adresy zebrane z internetu?

Nie. Adresy znalezione na stronach firm czy w katalogach nie oznaczają zgody na kontakt marketingowy, a taka wysyłka naraża Cię na skargi i kary. Dodatkowo szybko psuje reputację domeny, przez co nawet Twoje zwykłe maile do klientów zaczynają trafiać do spamu.

Bezpłatna wycena projektu

Porozmawiajmy o Twoim biznesie.

Przedstaw nam swoje potrzeby - zaproponujemy rozwiązanie i konkretną wycenę. Bez zobowiązań.